800 lat Franciszkanów oficjalna strona obchodów jubileuszowych w Polsce

Strona główna - Komentarz

Komentarz

REGUŁY ZAKONU BRACI MNIEJSZYCH

Spośród tekstów normatywnych pierwszego franciszkanizmu tym, który sprawia największe problemy jest bez wątpienia tzw. Regula non bullata. Długo i z pewną zaciekłością dyskutowano na temat jej genezy i problemów o charakterze filologicznym i egzegetycznym. Pytań było wiele: jaki istniał związek z prawdopodobnym pierwotnym tekstem, przedstawionym przez Franciszka Innocentemu III? Czy jest wynikiem jednej redakcji czy też owocem następujących kolejno po sobie interwencji, nakładających się na siebie? Odpowiedź na nie jest ściśle związana z odpowiedziami dotyczącymi problemów filologicznych i egzegetycznych ze względu na złożoność tradycji rękopiśmiennej i samej struktury tekstu. Specyficzny sposób, w jaki Reguła została przekazana potomności ujawnił kolejną kwestię: czy chodzi o ten sam tekst odpisany bądź używany w odmienny sposób, czy też mamy do czynienia wiele tekstów albo przynajmniej wiele odmiennych redakcji? Gdyby odpowiedź podążała w tym ostatnim kierunku, mielibyśmy do czynienia z pierwszym potwierdzeniem informacji pochodzących ze źródeł hagiograficznych Franciszka z Asyżu oraz z kronik z pierwszego wieku minoryckiego, które bezpośrednio bądź pośrednio odwołują się do znacznej liczby reguł. Ale takie potwierdzenie byłoby jedynie częściowe i nie odpowiadałoby wskazówkom źródeł mówiących nie tyle o powtórnym opracowaniu danego tekstu, ile o prawdziwej różnorodności tekstów powstałych w różnym czasie.

Źródła o różnej typologii i pochodzeniu zgodnie mówią o istnieniu pisemnej normatywy: a w zasadzie termin regula pojawia się często i to właśnie w swoim ścisłym kanonicznym znaczeniu. Wystarczy spojrzeć na często cytowany i omawiany list z 1216 roku, wysłany przez Jakuba z Vitry do swoich zaalpejskich przyjaciół; na kronikę Giordana z Giano, który wielokrotnie mówi o prima Regula pochodzącej sprzed roku 1217, czyli roku pierwszych zaalpejskich i zamorskich misji: na hagiograficzne legendy o Franciszku z Asyżu, które mówią wyraźnie o “regule” napisanej przez Franciszka, aby otrzymać jej zatwierdzenie przez papieża Innocentego III. Nie można nie brać pod uwagę wielu zbieżnych wskazówek, co więcej, niezależnych od siebie nawzajem. A zresztą sam asyski święty w Testamentum w bezpośredniej kolejności po wieści o przyłączeniu się do niego pierwszych “braci” umieszcza informację o zredagowaniu krótkiego i prostego tekstu, mającego być poddanym papieskiemu zatwierdzeniu. Chronologiczne rozłączenie obydwu wydarzeń oznaczałoby pogwałcenie tekstu, który w pierwszej części skoncentrowany jest na intencji wskazania na pierwotne doświadczenie jako paradygmatycznie przykładowe.

A jednak żaden tekst poprzedzający ten z 1221 roku nie dotarł do nas, chociaż w źródłach nie brakuje cytatów fragmentów pojawiających się w Regula non bullata, odnoszących się bez wątpienia do okresu sprzed zredagowania tekstu przekazanego przez tradycję. Oto przykład zaczerpnięty z 1Cel 38: “Mianowicie w regule pisało: «I niech będą mniejsi» [... Franciszek] rzekł: «Chcę, żeby ta wspólnota nazywała się Zakon Braci Mniejszych»”. Konfrontacja z danymi dostarczonymi przez inne źródło, w połączeniu z analizą treści rozdziału 7, gdzie znajduje się omawiany fragment – który narzuca zakazy i opisuje sytuacje z lat poprzedzających rok 1221 – potwierdza informacje podane przez biografa. Braterstwo w pierwszych lata posiadało ogólnikowe miana, niepewne i zmienne, zgodne zresztą z jego charakterystyką, ale już w 1216 roku Jakub z Vitry utożsamił grupę pokutników umbryjskich z określeniem “braci mniejszych”. Interesujący nas fragment zatem musiał zostać włączony do redakcji Reguły sprzed 1216 roku.

Można by przytoczyć, i już przytoczono, inne świadectwa przemawiające za tym, iż tekst z 1221 roku jest jedynie punktem docelowym kolejnych opracowań, jednakże sama analiza od wewnątrz jest odnośnie bardzo wymowna: wstawki są ewidentne, tak jak ewidentne jawią się przy uważnej obserwacji różnice stylistyczne, nie zawsze bezbłędne zestawienia i powtórzenia, które zdradzają kilka etapów redakcji. Przekazany przez tradycję rękopiśmienną tekst  jest więc owocem kolejnych przekształceń, wynikających z rozrastania się i stopniowego modyfikowania struktury braterstwa, dzielenia na grupy zaangażowane w odmienną działalność, w sytuacje i sposoby życia bynajmniej nie ujednolicone i nie sprowadzające się do doświadczenia o charakterze klasztorno-monastycznym.

To, co tradycja rękopiśmienna zgodnie nazywa prima Regula dostarcza rzeczywiście obszernych i precyzyjnych odniesień na temat sposobów i zróżnicowania form życia i codziennego doświadczenia braterstwa, zgodnie z którymi zorganizowane ono było w pierwszym dziesięcioleciu swojej historii; ale również na temat „pokus”, „niebezpieczeństw” i możliwych złych skłonności czy wręcz faktycznych „dewiacji” w stosunku do życiowych wartości i ewangelicznego świadectwa. Stąd zapobiegawcze polecenia i zakazy. Całościowy obraz dostarczony przez Regułę wyraźnie odwołuje się do krótkiego okresu i przedstawia braterstwo nie „wpisane” jeszcze w jednorodne i ujednolicające schematy, choć już znacząco rozwinięte i składające się z różnych warstw (rzemieślnicy, ministrowie, duchowni intelektualiści), z małych wspólnot zespolonych przez szczególne doświadczenia zakonne (pustelnicy, grupy niosące pomoc dla osób z marginesu społecznego, etc.) oraz  z pojedynczych osób czy małych grup wywodzących się z odnowionego świata kanonicznego i w związku z tym zaangażowanych w głoszenie kazań.

To wszystko pozwala na kolejne sprecyzowanie okresu stopniowego formułowania się tekstu: lata między 1212/13, kiedy to braterstwo nabrało pewnej zwartości, oraz 1220/21, wówczas, kiedy zaczęło podążać ku stabilizacji wraz z wynikającymi z tego ograniczeniami dla wielorakości doświadczeń i swobody przemieszczania się. Dostrzec w tym można również szok po dramatycznych konsekwencjach entuzjastycznych i improwizowanych wypraw z lat między 1217 i 1219. Prolog, wraz z wyraźnym odwołaniem do papieża Innocentego zdaje się być jednak pozostałością po propositum poddanym zatwierdzeniu papieskiemu w 1209/10 roku. Pozostałością świadomie zatrzymaną w Regule, zreorganizowanej w 1221 roku, po sześciu latach od śmierci papieża, jako dowód na prawomocność wobec dyspozycji kanonu XIII Soboru Laterańskiego IV, który zakazywał wprowadzania nowych reguł życia zakonnego.

Ale braterstwo wkraczało już na drogi zdecydowanie odmienne, na drogi rygorystycznego dostosowania do przepisów kanonicznych, którymi w części naznaczony jest tekst z 1221 roku wraz z recepcją dyspozycji papieskich z września 1220 roku odnośnie nowicjatu, nieodwołalnych ślubów, struktury hierarchicznej opartej na obowiązku posłuszeństwa ministrom, chociaż z punktami chroniącymi przed możliwym nadużyciem władzy. Reguła z 1221 roku odzwierciedla więc sytuacje znajdująca się w fazie przyspieszonego schyłku, która uwidacznia nieodwołalną konieczność powstania oficjalnego tekstu.

Prawdziwa i zasadnicza zmiana tkwi właśnie w przejściu od wewnętrznej normatywy, która czerpała swoją moc z konsensusu całego braterstwa, do tekstu ustawodawczego i kanonicznego, usankcjonowanego przez pieczęć najwyższej władzy kościelnej. Należy podkreślić prawną moc nadaną przez taki konsensus, wypracowany w debacie i w dialektyce zgromadzeń, które stanowiły prawdziwy organ ustawodawczy. W tym znaczeniu pisana norma była sankcjonowana przez zgromadzenia, uznawane za prawdziwego autora zasad. Dlatego informacja podana przez Jakuba z Vitry w 1216 (FF 2208) zdaje się być dokładna. Oczywiście inicjatywa Franciszka posiadała istotne znaczenie, czasami decydujące, a autorytatywność, a właściwie siła jego autorytetu dała się odczuć i jest wyraźnie widoczna w tych fragmentach Regula ante bullam, które pisane są w pierwszej osobie. Mimo tego jego propozycje poddane były przedyskutowaniu i zatwierdzeniu przez zgromadzenie kapitularne. Wyraźnie i jednoznacznie mówi o tym List do ministra, który ukazuje także, iż sugestie Franciszka były rozważane, opracowywane i poddane nieuniknionym zmianom.

W latach przełomowych, naznaczonych kapitułą Zielonych Świąt  1221 roku, braterstwo coraz szybciej podążało w wyznaczonym kierunku. W przeciągu trzech lat kolejna kapituła – która przestała być generalnym zgromadzeniem braci, zaś stała się reprezentacyjnym organem zarezerwowanym dla ministrów i kustoszy – zatwierdziła tekst z kanonicznego punktu widzenia bardziej rygorystyczny, bardziej homogeniczny i organiczny dla nowej struktury. Porównanie obydwu tekstów wykazuje, iż różnice nie są jedynie strukturalne, ale dotyczą również treści, która zdradza inną organizację braterstwa. Urzędy zostają bardziej rygorystycznie rozmieszczone i znormalizowane: podkreślono różnicę między zakonnikami a duchownymi zarówno odnośnie odmawiania liturgii godzin – aspekt o znaczeniu bynajmniej nie drugorzędnym – jak i głoszenia kazań. Ale najbardziej ewidentne różnice pojawiają się w rozdziale dotyczącym pracy, odzwierciedlenia zmienionego i „zkonwentualizowanego” stylu życia: pracy, która nie jest już oparta na wykonywaniu dowolnej działalności czy służby, która nie jest w pierwszym rzędzie skierowana na zdobycie chleba, lecz wykluczenie lenistwa.

Tekst powstały, by zostać poddanym rewizji ekspertów z kurii rzymskiej, w celu uzyskania pieczęci papieskiego zatwierdzenia, musiał charakteryzować się tokiem ściśle uporządkowanym i przejrzystym oraz zwięzłym stylem - chociaż uogólniającym - ustawodawstwa kanonicznego. Zrozumiałe więc staje się drastyczne zredukowanie poprzedniego tekstu, z którego podjął jednak fundamentalne zasady oraz dokładny układ kwestii będących przedmiotem normy. Regula et vita Minorum fratrum, po dokładnej analizie i naniesieniu korekt ze strony kurii rzymskiej, osiągnęła kres swojej drogi, stając się prawem Kościoła dla zakonu minoryckiego na mocy urzędowego włączenia do papieskiego littera solemnis i gratiosa, wystawionego na Lateranie, dnia 29 listopada 1223 roku.

Luigi Pellegrini

 

WPROWADZENIE DO EDYCJI REGUŁY NIEZATWIERDZONEJ

Reguła niezatwierdzona pomimo dokładnych, choć oczywistych już dyspozycji zawartych w liście prezentacyjnym napisanym osobiście przez Franciszka a przeznaczonym dla wszystkich braci, aby „nikt niczego nie ujmował ani niczego do tego pisma nie dodawał”(por. rdz. 24,4), została z całym prawdopodobieństwem zmodyfikowana i to już od chwili „publikacji”. Proponowany tekst, omówiony i zatwierdzony podczas generalnego zgromadzenia braci na kapitule Zielonych Świąt w 1221 roku musiał zostać odpisany w określonej liczbie egzemplarzy, aby zostać wręczonym różnym grupom braci obecnych na kapitule i dostarczonym do różnych regionów Europy, gdzie braterstwo minoryckie już dotarło albo dopiero docierało. Nie ma wątpliwości, że egzemplarze te były pod względem treści jak również formy zbieżne, ale nie mogły być pod każdym względem identyczne, bez zmian. Liczne wersje, jakie napotkać można w świadectwach przetrwałych aż do naszych czasów, mogą być wynikiem właśnie takiej sytuacji.

Wszystko stanie się bardziej zrozumiałe, jeśli weźmie się pod uwagę debatę w kontekście kapituły z 1221 roku, w jakiej uczestniczyło kilka tysięcy braci – jak poświadczają źródła – oraz z grubsza ustaloną organizację, która właśnie na owej kapitule została udoskonalona, ustanawiając przejście od systemu kolegialnego do reprezentatywnego (1Reg 18). To musiało wpłynąć na sposoby pisemnego redagowania dyspozycji podjętych i uchwalonych przez zgromadzenie kapitularne oraz na ich utrwalenie w zwartym i definitywnym tekście. Odnośnie powyższego znaczącym jest, iż właśnie rozdziały 10,20,21 i 24, w których Franciszek przemawia w pierwszej osobie, a które zatem należy w większym stopniu przypisać właśnie  jemu, zawierają znacznie mniejszą liczbę wersji w stosunku do innych rozdziałów, za wyjątkiem fragmentu rozdziału 10 przytaczanego przez kodeks Wo, przez Hugona z Digne oraz Tomasza z Celano. Co być może otwiera kwestię problematyczną dotycząca relacji między tekstem, a właściwie tekstami przekazanymi przez te dwa ostatnie świadectwa, a tekstem zwartym w innych manuskryptach.

Nawet jeśli konieczne byłoby dostosowanie się do tradycyjnego podejścia, według którego cały tekst reguły niezatwierdzonej jest tworem Franciszka, nie można stosować kryteriów, do jakich odwołuje się Esser, sprowadzając tekst do zwykłego dyktanda Franciszka, ze względu na większą ilość współtwórców– poświadczoną przez różne źródła i powszechnie uznaną -, w tym także kilku o wysokim poziomie wykształcenia, biorących udział w procesie redagowania. Dlatego też podczas wybierania wariantów nie można systematycznie stosować zasady, jak często czynią to dwaj wydawcy - Esser i Flood -, iż tekst należy sprowadzić do dyktanda Franciszka, optując za uproszczonymi formami, czyli tymi pozbawionymi ozdób stylistycznych, jak różnego rodzaju cursus, za spójnikami współrzędnymi, niewłaściwymi formami gramatycznymi i syntaktycznymi, oczyszczając go z odniesień teologicznych i kanonicznych, jak gdyby wszystko to było owocem opracowania, dostosowania i późniejszych korekt, chyba że chodzi o naleciałości teologiczne i kanonistyczne późniejsze w stosunku do redakcji tekstu albo też o nietypowe metody stylistyczno-kompozycyjne dla wieku XIII. To samo dotyczy miejsc, w których kopiści Reguły niezatwierdzonej mieli ulec wpływowi znanej im dobrze Reguły zatwierdzonej.

To oczywiście nie oznacza, iż w analizie i wyborze wariantów nie należy brać pod uwagę faktu, abstrahując od  normalnych zmian wprowadzanych przez kopistów do każdego tekstu, iż Reguła niezatwierdzona dotarła do nas poprzez świadectwa rękopiśmienne zredagowane ponad sto lat po pierwotnym tekście i wywodzących się z określonych środowisk reformy minoryckiej, co mogło uwarunkować tradycję tekstu.

W niniejszej publikacji, pozostając w zgodzie z ogólną charakterystyką dzieła, nie pragniemy zaprezentować nowej edycji naukowej, lecz zwyczajnie owoc nowej interpretacji krytycznej poprzednich edycji w oczekiwaniu na systematyczną rewizję całej kwestii, która zwróciłaby uwagę nie tylko na skolacjonowane warianty, zawarte w różnych kodeksach a zatem samych zmian, lecz także na typologię każdego z nich oraz ewolucję, jaką tekst przeszedł wewnątrz pojedynczych kodeksów czy grupy kodeksów pod wpływem środowiska, w jakim powstał.

W wyborze wariantów dostosowaliśmy się do następujących zasad: wzięliśmy pod uwagę wszystkie zmiany w oparciu o dokładny aparat krytyczny Flooda i Essera – do których odsyłamy w celu ewentualnego porównania – analizując jednak dokładnie niektóre sprzeczności, zarówno wewnątrz aparatów każdego z dwóch edytorów, jak i w związku z zasadami przez nich głoszonymi, które jak widzieliśmy są raczej dyskusyjne. W każdym razie w najbardziej problematycznych i wątpliwych przypadkach uciekliśmy się do tych wyborów obydwu edytorów, które są ze sobą zbieżne.

Z braku świadectwa służącego za podstawowy punkt odniesienia (bez względu na to, czy byłby to pojedynczy manuskrypt, czy grupa manuskryptów), jak słusznie spostrzega Esser, odwołaliśmy się, generalnie rzecz biorąc i z należytą ostrożnością, do „consensus codicu”, słusznie przywołanego przez Flooda w recenzji niezwykle, wręcz przesadnie krytycznej w stosunku do edycji Essera: norma nie zawsze stosowana przez samego Flooda, który, występując przeciwko głoszonej zasadzie, w swojej edycji odnośnie do rozdziałów 21-23 udzielił absolutnego pierwszeństwa wersjom z kodeksu Antoniańskiego również wówczas, gdy nie odnajdowały one pokrycia w kodeksie Izydorowym 3: jedynych rozdziałów odpisanych w tym kodeksie z wariantami ukazującymi ich ścisłe pokrewieństwo z kodeksem antoniańskim. W zastosowaniu tej ogólnej normy postępowaliśmy zgodnie także z innymi jeszcze kryteriami.

Jeśli wszystkie nurty tradycji rękopiśmiennej podają tę samą wersję, należy ją przyjąć również przy obecności sporadycznego świadka, którego warianty zostają zaakceptowane przez naszych dwóch edytorów jako lokalna wersja, albo w oparciu o uprzywilejowane świadectwa (jak czyni Flood wobec wersji kodeksu antoniańskiego), albo też w oparciu o hipotezy interpretacyjne, często absolutnie hipotetyczne – co przyznają sami edytorzy – a zatem z ryzykiem, iż mogą być arbitralne.

W przypadku kiedy nawet tylko jeden nurt tradycji rękopiśmiennej oferował jeden czy też więcej znaczących wariantów, zostały one uważnie ocenione i niekiedy wprowadzone do tekstu. Najważniejsze wstawki w stosunku do edycji Essera i Flooda zostały opatrzone kwadratowym nawiasem: przedstawiają one wątpliwe przypadki, które jednak są znaczące dla powyższych obserwacji na temat złożonej, wielowarstwowej i prawdopodobnie w niektórych miejscach niejednorodnej natury pierwotnego tekstu.

Luigi Pellegrini