Strona główna - Komentarz
REGUŁY
ZAKONU BRACI MNIEJSZYCH
Źródła
o różnej typologii i pochodzeniu zgodnie mówią o istnieniu pisemnej normatywy:
a w zasadzie termin regula pojawia się często i to właśnie w swoim
ścisłym kanonicznym znaczeniu. Wystarczy spojrzeć na często cytowany i omawiany
list z 1216 roku, wysłany przez Jakuba z Vitry do swoich zaalpejskich
przyjaciół; na kronikę Giordana z Giano, który wielokrotnie mówi o prima
Regula pochodzącej sprzed roku 1217, czyli roku pierwszych zaalpejskich i zamorskich misji: na hagiograficzne legendy o Franciszku z Asyżu, które
mówią wyraźnie o “regule” napisanej przez Franciszka, aby otrzymać jej
zatwierdzenie przez papieża Innocentego III. Nie można nie brać pod uwagę wielu
zbieżnych wskazówek, co więcej, niezależnych od siebie nawzajem. A zresztą sam
asyski święty w Testamentum w bezpośredniej kolejności po wieści o przyłączeniu się do niego pierwszych “braci” umieszcza informację o zredagowaniu krótkiego i prostego tekstu, mającego być poddanym papieskiemu zatwierdzeniu.
Chronologiczne rozłączenie obydwu wydarzeń oznaczałoby pogwałcenie tekstu,
który w pierwszej części skoncentrowany jest na intencji wskazania na pierwotne
doświadczenie jako paradygmatycznie przykładowe.
A
jednak żaden tekst poprzedzający ten z 1221 roku nie dotarł do nas, chociaż w źródłach nie brakuje cytatów fragmentów pojawiających się w Regula non
bullata, odnoszących się bez wątpienia do okresu sprzed zredagowania tekstu
przekazanego przez tradycję. Oto przykład zaczerpnięty z 1Cel 38: “Mianowicie w regule pisało: «I niech będą mniejsi» [... Franciszek] rzekł: «Chcę, żeby ta
wspólnota nazywała się Zakon Braci Mniejszych»”. Konfrontacja z danymi
dostarczonymi przez inne źródło, w połączeniu z analizą treści rozdziału 7,
gdzie znajduje się omawiany fragment – który narzuca zakazy i opisuje sytuacje
z lat poprzedzających rok 1221 – potwierdza informacje podane przez biografa.
Braterstwo w pierwszych lata posiadało ogólnikowe miana, niepewne i zmienne,
zgodne zresztą z jego charakterystyką, ale już w 1216 roku Jakub z Vitry
utożsamił grupę pokutników umbryjskich z określeniem “braci mniejszych”.
Interesujący nas fragment zatem musiał zostać włączony do redakcji Reguły sprzed
1216 roku.
Można
by przytoczyć, i już przytoczono, inne świadectwa przemawiające za tym, iż
tekst z 1221 roku jest jedynie punktem docelowym kolejnych opracowań, jednakże
sama analiza od wewnątrz jest odnośnie bardzo wymowna: wstawki są ewidentne,
tak jak ewidentne jawią się przy uważnej obserwacji różnice stylistyczne, nie
zawsze bezbłędne zestawienia i powtórzenia, które zdradzają kilka etapów
redakcji. Przekazany przez tradycję rękopiśmienną tekst jest więc owocem
kolejnych przekształceń, wynikających z rozrastania się i stopniowego
modyfikowania struktury braterstwa, dzielenia na grupy zaangażowane w odmienną
działalność, w sytuacje i sposoby życia bynajmniej nie ujednolicone i nie
sprowadzające się do doświadczenia o charakterze klasztorno-monastycznym.
To,
co tradycja rękopiśmienna zgodnie nazywa prima Regula dostarcza
rzeczywiście obszernych i precyzyjnych odniesień na temat sposobów i zróżnicowania form życia i codziennego doświadczenia braterstwa, zgodnie z którymi zorganizowane ono było w pierwszym dziesięcioleciu swojej historii; ale
również na temat „pokus”, „niebezpieczeństw” i możliwych złych skłonności czy
wręcz faktycznych „dewiacji” w stosunku do życiowych wartości i ewangelicznego
świadectwa. Stąd zapobiegawcze polecenia i zakazy. Całościowy obraz dostarczony
przez Regułę wyraźnie odwołuje się do krótkiego okresu i przedstawia
braterstwo nie „wpisane” jeszcze w jednorodne i ujednolicające schematy, choć
już znacząco rozwinięte i składające się z różnych warstw (rzemieślnicy,
ministrowie, duchowni intelektualiści), z małych wspólnot zespolonych przez
szczególne doświadczenia zakonne (pustelnicy, grupy niosące pomoc dla osób z marginesu społecznego, etc.) oraz z pojedynczych osób czy małych grup
wywodzących się z odnowionego świata kanonicznego i w związku z tym
zaangażowanych w głoszenie kazań.
To
wszystko pozwala na kolejne sprecyzowanie okresu stopniowego formułowania się
tekstu: lata między 1212/13, kiedy to braterstwo nabrało pewnej zwartości, oraz
1220/21, wówczas, kiedy zaczęło podążać ku stabilizacji wraz z wynikającymi z tego ograniczeniami dla wielorakości doświadczeń i swobody przemieszczania się.
Dostrzec w tym można również szok po dramatycznych konsekwencjach
entuzjastycznych i improwizowanych wypraw z lat między 1217 i 1219. Prolog,
wraz z wyraźnym odwołaniem do papieża Innocentego zdaje się być jednak
pozostałością po propositum poddanym zatwierdzeniu papieskiemu w 1209/10
roku. Pozostałością świadomie zatrzymaną w Regule, zreorganizowanej w 1221 roku, po sześciu latach od śmierci papieża, jako dowód na prawomocność
wobec dyspozycji kanonu XIII Soboru Laterańskiego IV, który zakazywał
wprowadzania nowych reguł życia zakonnego.
Ale
braterstwo wkraczało już na drogi zdecydowanie odmienne, na drogi
rygorystycznego dostosowania do przepisów kanonicznych, którymi w części
naznaczony jest tekst z 1221 roku wraz z recepcją dyspozycji papieskich z września 1220 roku odnośnie nowicjatu, nieodwołalnych ślubów, struktury
hierarchicznej opartej na obowiązku posłuszeństwa ministrom, chociaż z punktami
chroniącymi przed możliwym nadużyciem władzy. Reguła z 1221 roku
odzwierciedla więc sytuacje znajdująca się w fazie przyspieszonego schyłku,
która uwidacznia nieodwołalną konieczność powstania oficjalnego tekstu.
Prawdziwa
i zasadnicza zmiana tkwi właśnie w przejściu od wewnętrznej normatywy, która
czerpała swoją moc z konsensusu całego braterstwa, do tekstu ustawodawczego i kanonicznego, usankcjonowanego przez pieczęć najwyższej władzy kościelnej.
Należy podkreślić prawną moc nadaną przez taki konsensus, wypracowany w debacie
i w dialektyce zgromadzeń, które stanowiły prawdziwy organ ustawodawczy. W tym
znaczeniu pisana norma była sankcjonowana przez zgromadzenia, uznawane za
prawdziwego autora zasad. Dlatego informacja podana przez Jakuba z Vitry w 1216
(FF 2208) zdaje się być dokładna. Oczywiście inicjatywa Franciszka posiadała
istotne znaczenie, czasami decydujące, a autorytatywność, a właściwie siła jego
autorytetu dała się odczuć i jest wyraźnie widoczna w tych fragmentach Regula
ante bullam, które pisane są w pierwszej osobie. Mimo tego jego propozycje
poddane były przedyskutowaniu i zatwierdzeniu przez zgromadzenie kapitularne.
Wyraźnie i jednoznacznie mówi o tym List do ministra, który ukazuje
także, iż sugestie Franciszka były rozważane, opracowywane i poddane
nieuniknionym zmianom.
W
latach przełomowych, naznaczonych kapitułą Zielonych Świąt 1221 roku,
braterstwo coraz szybciej podążało w wyznaczonym kierunku. W przeciągu trzech
lat kolejna kapituła – która przestała być generalnym zgromadzeniem braci, zaś
stała się reprezentacyjnym organem zarezerwowanym dla ministrów i kustoszy –
zatwierdziła tekst z kanonicznego punktu widzenia bardziej rygorystyczny,
bardziej homogeniczny i organiczny dla nowej struktury. Porównanie obydwu
tekstów wykazuje, iż różnice nie są jedynie strukturalne, ale dotyczą również treści,
która zdradza inną organizację braterstwa. Urzędy zostają bardziej
rygorystycznie rozmieszczone i znormalizowane: podkreślono różnicę między
zakonnikami a duchownymi zarówno odnośnie odmawiania liturgii godzin – aspekt o znaczeniu bynajmniej nie drugorzędnym – jak i głoszenia kazań. Ale najbardziej
ewidentne różnice pojawiają się w rozdziale dotyczącym pracy, odzwierciedlenia
zmienionego i „zkonwentualizowanego” stylu życia: pracy, która nie jest już
oparta na wykonywaniu dowolnej działalności czy służby, która nie jest w pierwszym rzędzie skierowana na zdobycie chleba, lecz wykluczenie lenistwa.
Tekst
powstały, by zostać poddanym rewizji ekspertów z kurii rzymskiej, w celu
uzyskania pieczęci papieskiego zatwierdzenia, musiał charakteryzować się tokiem
ściśle uporządkowanym i przejrzystym oraz zwięzłym stylem - chociaż
uogólniającym - ustawodawstwa kanonicznego. Zrozumiałe więc staje się
drastyczne zredukowanie poprzedniego tekstu, z którego podjął jednak
fundamentalne zasady oraz dokładny układ kwestii będących przedmiotem normy. Regula
et vita Minorum fratrum, po dokładnej analizie i naniesieniu korekt ze
strony kurii rzymskiej, osiągnęła kres swojej drogi, stając się prawem Kościoła
dla zakonu minoryckiego na mocy urzędowego włączenia do papieskiego littera
solemnis i gratiosa, wystawionego na Lateranie, dnia 29 listopada
1223 roku.
WPROWADZENIE
DO EDYCJI REGUŁY NIEZATWIERDZONEJ
Wszystko
stanie się bardziej zrozumiałe, jeśli weźmie się pod uwagę debatę w kontekście
kapituły z 1221 roku, w jakiej uczestniczyło kilka tysięcy braci – jak
poświadczają źródła – oraz z grubsza ustaloną organizację, która właśnie na
owej kapitule została udoskonalona, ustanawiając przejście od systemu
kolegialnego do reprezentatywnego (1Reg 18). To musiało wpłynąć na sposoby pisemnego
redagowania dyspozycji podjętych i uchwalonych przez zgromadzenie kapitularne
oraz na ich utrwalenie w zwartym i definitywnym tekście. Odnośnie powyższego
znaczącym jest, iż właśnie rozdziały 10,20,21 i 24, w których Franciszek
przemawia w pierwszej osobie, a które zatem należy w większym stopniu przypisać
właśnie jemu, zawierają znacznie mniejszą liczbę wersji w stosunku do
innych rozdziałów, za wyjątkiem fragmentu rozdziału 10 przytaczanego przez
kodeks Wo, przez Hugona z Digne oraz Tomasza z Celano. Co być może otwiera
kwestię problematyczną dotycząca relacji między tekstem, a właściwie tekstami
przekazanymi przez te dwa ostatnie świadectwa, a tekstem zwartym w innych
manuskryptach.
Nawet
jeśli konieczne byłoby dostosowanie się do tradycyjnego podejścia, według
którego cały tekst reguły niezatwierdzonej jest tworem Franciszka, nie można
stosować kryteriów, do jakich odwołuje się Esser, sprowadzając tekst do
zwykłego dyktanda Franciszka, ze względu na większą ilość współtwórców–
poświadczoną przez różne źródła i powszechnie uznaną -, w tym także kilku o wysokim poziomie wykształcenia, biorących udział w procesie redagowania.
Dlatego też podczas wybierania wariantów nie można systematycznie stosować
zasady, jak często czynią to dwaj wydawcy - Esser i Flood -, iż tekst należy
sprowadzić do dyktanda Franciszka, optując za uproszczonymi formami, czyli tymi
pozbawionymi ozdób stylistycznych, jak różnego rodzaju cursus, za spójnikami
współrzędnymi, niewłaściwymi formami gramatycznymi i syntaktycznymi, oczyszczając
go z odniesień teologicznych i kanonicznych, jak gdyby wszystko to było owocem
opracowania, dostosowania i późniejszych korekt, chyba że chodzi o naleciałości
teologiczne i kanonistyczne późniejsze w stosunku do redakcji tekstu albo też o nietypowe metody stylistyczno-kompozycyjne dla wieku XIII. To samo dotyczy
miejsc, w których kopiści Reguły niezatwierdzonej mieli ulec wpływowi
znanej im dobrze Reguły zatwierdzonej.
To
oczywiście nie oznacza, iż w analizie i wyborze wariantów nie należy brać pod uwagę
faktu, abstrahując od normalnych zmian wprowadzanych przez kopistów do
każdego tekstu, iż Reguła niezatwierdzona dotarła do nas poprzez świadectwa
rękopiśmienne zredagowane ponad sto lat po pierwotnym tekście i wywodzących się
z określonych środowisk reformy minoryckiej, co mogło uwarunkować tradycję
tekstu.
W
niniejszej publikacji, pozostając w zgodzie z ogólną charakterystyką dzieła,
nie pragniemy zaprezentować nowej edycji naukowej, lecz zwyczajnie owoc nowej
interpretacji krytycznej poprzednich edycji w oczekiwaniu na systematyczną
rewizję całej kwestii, która zwróciłaby uwagę nie tylko na skolacjonowane
warianty, zawarte w różnych kodeksach a zatem samych zmian, lecz także na
typologię każdego z nich oraz ewolucję, jaką tekst przeszedł wewnątrz pojedynczych
kodeksów czy grupy kodeksów pod wpływem środowiska, w jakim powstał.
W
wyborze wariantów dostosowaliśmy się do następujących zasad: wzięliśmy pod
uwagę wszystkie zmiany w oparciu o dokładny aparat krytyczny Flooda i Essera –
do których odsyłamy w celu ewentualnego porównania – analizując jednak
dokładnie niektóre sprzeczności, zarówno wewnątrz aparatów każdego z dwóch
edytorów, jak i w związku z zasadami przez nich głoszonymi, które jak
widzieliśmy są raczej dyskusyjne. W każdym razie w najbardziej problematycznych
i wątpliwych przypadkach uciekliśmy się do tych wyborów obydwu edytorów, które
są ze sobą zbieżne.
Z
braku świadectwa służącego za podstawowy punkt odniesienia (bez względu na to,
czy byłby to pojedynczy manuskrypt, czy grupa manuskryptów), jak słusznie
spostrzega Esser, odwołaliśmy się,
generalnie rzecz biorąc i z należytą ostrożnością, do „consensus codicu”,
słusznie przywołanego przez Flooda w recenzji niezwykle, wręcz przesadnie
krytycznej w stosunku do edycji Essera: norma nie zawsze stosowana przez samego
Flooda, który, występując przeciwko głoszonej zasadzie, w swojej edycji
odnośnie do rozdziałów 21-23 udzielił absolutnego pierwszeństwa wersjom z kodeksu Antoniańskiego również wówczas, gdy nie odnajdowały one pokrycia w kodeksie Izydorowym 3: jedynych rozdziałów odpisanych w tym kodeksie z wariantami ukazującymi ich ścisłe pokrewieństwo z kodeksem antoniańskim. W zastosowaniu tej ogólnej normy postępowaliśmy zgodnie także z innymi jeszcze
kryteriami.
Jeśli
wszystkie nurty tradycji rękopiśmiennej podają tę samą wersję, należy ją
przyjąć również przy obecności sporadycznego świadka, którego warianty zostają
zaakceptowane przez naszych dwóch edytorów jako lokalna wersja, albo w oparciu
o uprzywilejowane świadectwa (jak czyni Flood wobec wersji kodeksu
antoniańskiego), albo też w oparciu o hipotezy interpretacyjne, często
absolutnie hipotetyczne – co przyznają sami edytorzy – a zatem z ryzykiem, iż
mogą być arbitralne.
W
przypadku kiedy nawet tylko jeden nurt tradycji rękopiśmiennej oferował jeden
czy też więcej znaczących wariantów, zostały one uważnie ocenione i niekiedy
wprowadzone do tekstu. Najważniejsze wstawki w stosunku do edycji Essera i Flooda zostały opatrzone kwadratowym nawiasem: przedstawiają one wątpliwe
przypadki, które jednak są znaczące dla powyższych obserwacji na temat
złożonej, wielowarstwowej i prawdopodobnie w niektórych miejscach
niejednorodnej natury pierwotnego tekstu.
