800 lat Franciszkanów oficjalna strona obchodów jubileuszowych w Polsce

Strona główna - Franciszkowie o św. Franciszku - Magdalena Kumorek - polska aktorka filmowa i teatralna, mama syna Franciszka

Magdalena Kumorek - polska aktorka filmowa i teatralna, mama syna Franciszka

Tak na dobre św. Franciszek zagościł w moim życiu, gdy urodziłam syna-Franciszka

Czy św. Franciszek z Asyżu był dla Pani Rodziców inspiracją? DLACZEGO FRANCISZEK?:-)
Nie mogę powiedzieć, by osoba św. Franciszka towarzyszyła mi od dziecka. Chyba, że potraktować tak można moją nieokiełznaną w dzieciństwie miłość do zwierząt. Tak na dobre św. Franciszek zagościł w moim życiu, gdy urodziłam syna-Franciszka. Syn imię otrzymał w spadku po dziadku mojego męża. Ale również jego narodziny zbiegły się w czasie z chwilą, gdy Piotr, mój mąż, pracował nad muzyką do musicalu o św. Franciszku właśnie, który można teraz oglądać w Teatrze Muzycznym w Gdyni.

Z czym św. Franciszek z Asyżu się Pani kojarzy?
Z miłością do zwierząt i ludzi, z pokorą i z umiłowaniem każdej chwili życia.

Co Pani o nim wie? Skąd Pani to wie? Kto Pani o św. Franciszku opowiadał?
Moja wiedza bazuje głównie na libretcie do musicalu,o którym wspominałam. A z tego co wiem jest to dość wierna wersja życia świętego.

Czy Jego życie jest obecne w Pani życiu? Czy jest dla Pani inspiracją?
Z racji zawodu, który uprawiam, często zastanawiam się nad pokorą.

Czego spośród franciszkańskich wartości brakuje w naszym życiu najbardziej?
Myślę, że bardzo często nie doceniamy tego, co mamy. Mam na myśli bliskich, zdrowie, chleb powszedni. Najczęściej trudne życiowe sytuacje zmuszają nas do refleksji. Ale gdy znów wszystko w naszym życiu dobrze się układa, zapominamy o tym, co ta refleksja w nas zasiała. Myślę, że radość z każdej chwili życia tylko dlatego, że można jej doświadczyć jest rzadkością w naszym świecie.Za bardzo uwikłani jesteśmy w to, co było lub to, co będzie, a w chwili obecnej nie zauważamy. W związku z tym nie możemy się nią cieszyć.

Chrystus powołał św. Franciszka, aby odbudował Kościół. Po ośmiu wiekach, jakie dziś widziałby Pani zadania dla franciszkanów?
Myślę, że osoby duchowne, w tym zakonnicy, powinni szukać języka, którym można by opowiadać o Bogu współczesnym wiernym. Ludzie i czasy się zmieniają, a słuchając kazań, czasem mam wrażenie, że Kościół tego nie zauważa.

Gdyby dziś stanął św. Franciszek pośród nas, jak Pani myśli, co by powiedział ludziom?
Chyba złapałby się za głowę :-)

Św. Franciszek postawił na ubóstwo, pokorę i życie wg Ewangelii. Czy realizacja tych wartości dalej może fascynować ludzi? Czy dziś oczekują od duchownych czegoś innego?
Takich ludzi, którzy z własnego wyboru żyją w ubóstwie, pokorze i wg Ewangelii jest pewnie ograniczona liczba. Ale tym bardziej zasługują oni, w moim pojęciu, na szacunek. Każdy z nas ma jakąś drogę. Ważne by świadomie ją przebyć. A od duchownych na pewno oczekuje się realizacji tego, co sami głoszą w swoich kazaniach.

Jakie wydarzenie z życia św. Franciszka Pani najbardziej pamięta?
Kuszenie, które przeżywał w samotności.

not. Brygida Grysiak