800 lat Franciszkanów oficjalna strona obchodów jubileuszowych w Polsce

Strona główna - Dziennikarze o Św. Franciszku - Marek Zając TVP1, Polska The Times

Marek Zając TVP1, Polska The Times

Kiedy myślę o św. Franciszku, przypominam sobie wielkopiątkowy wieczór sprzed kilkunastu lat, a właściwie bolesny skręt kiszek i bezustanne ssanie w żołądku. Sam miałem wtedy jedenaście, może dwanaście lat. Fizyczną torturą było dla mnie każde spojrzenie na mazurki i ciasta, upieczone przez moją Mamę, leżące na stolnicy pod oknem. Od samego rana utrzymywałem bowiem najściślejszy post, nie brałem do ust absolutnie nic.

Chciałem pościć jak św. Franciszek, być jak św. Franciszek. Ba, chciałem iść do zakonu franciszkanów. I chociaż każde przełknięcie śliny prowokowało kolejny skurcz jelit, moja dusza miała skrzydła. Czułem, że ocieram się o rzeczywistość, która mi się nawet nie śniła.

Wszystko zaczęło się od przeczytania książki "Ja, Franciszek". To zbeletryzowana, piękna, choć napisana prostym językiem biografia Biedaczyny z Asyżu. Narracja jest pierwszoosobowa, całość ma formę jakby pamiętnika Franciszka. Ta lektura była dla mnie wstrząsem.

Dziś już nie wiem, czy doświadczyłem wtedy rzeczywistego powołania, które potem – przez niedbalstwo duchowe zgasiłem. A może to był tylko krótki poryw serca? Teraz jestem szczęśliwym mężem i ojcem. Nie żałuję, że nie poszedłem do zakonu. Ale nie żałuję też tamtych dni.